- Nie wiem. - wzruszyłem lekko ramionami.
Dziewczyna westchnęła, siedzieliśmy dość długo w wagonach, czekając aż ruszymy.
- Kurde, długo jeszcze?! - krzyknął Kuba, do faceta który nas zapinał.
- Moment, trzeba zapełnić wagony a musimy każdego sprawdzać. - rzucił obojętnie.
Po jakiś dziesięciu minutach, kazali nam się przygotowywać. Tsa, jesteśmy chyba gotowi od jakiś 20 minut...
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz