Podniosłem wzrok i delikatnie się uśmiechnąłem, po czym spojrzałem w niebo i lekko przymrużyłem oczy. Po kilku chwilach, znów spojrzałem na Taigę. Przyglądała się mi wyczekująco.
- Odkąd cię poznałem. - odpowiedziałem nie za głośno.
- Czemu? - zaśmiała się pod nosem.
- Miłość nie wybiera. - wzruszyłem lekko ramionami.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz