poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Od Aleksa

- To co, też się Aleks zwijaj. - powiedziałem cicho, sam do siebie.
Wstałem, schowałem telefon do kieszeni i ruszyłem ku drzwi, wychodząc, wyrzuciłem pojemniki od koktajli do śmietnika. Ruszyłem ku domu. Tam, oczywiście musiałem tłumaczyć się tacie co się stało. Następnego dnia, piątek, w końcu! Teraz przesiedzimy lekcje i weekend! Wszedłem do szatni, ściągnąłem kurtkę i ruszyłem ku sali od informatyki. Po drodze, mijałem Taigę i jej koleżanki, siedzące na parapetach.
- Cześć. - powiedziałem na tyle cicho, aby mnie usłyszała, nie zatrzymywałem się tylko nieco zwolniłem krok.

Taiga?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz