- Nie odpowiedziałeś. - stwierdziła.
- Nigdy nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo kogoś kochasz, dopóki nie widzisz go, kochającego kogoś innego. - rzuciłem spontanicznym tekstem. - Pamiętasz twojego byłego, Maćka? - spytałem.
- No pamiętam.
- Właśnie.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz