wtorek, 21 kwietnia 2015

Od Aleksa

- Nie, dzięki. - lekko się uśmiechnąłem.
- Mogę siedzieć jednak od brzegu? - spytała.
- Jasne.
Znów zamieniliśmy się miejscami. Przyłożyłem głowę do zimnej szyby i wpatrywałem się w widoki, Taiga gadała z koleżankami. Po chwili jednak kolanami ustałem na fotel, ponieważ za nami siedział Kuba, pogadaliśmy chwilę.
- Aleks, mówię ostatni raz, usiądź!
Wywróciłem oczami, po czym usiadłem.
- Apropo tego kina, to... - nie dążyłem nic powiedzieć, ponieważ nagle autobus, wleciał w rów, wszyscy krzyczeli i panikowali, uderzyłem głową o szybkę, tym samym rozcinając sobie głowę.
- Boże, nic ci nie jest? - spytałem kierując wzrok na Taigę.
Autobus leżał bokiem w rowie, tak też dziewczyna leciała na mnie.

Taiga?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz