czwartek, 23 kwietnia 2015

Od Taigi

Słysząc głos Aleksa uchyliłam lekko drzwi widząc jego sylwetkę i twarz tego chłopaka
- To nie koniec - wskazał na mnie palcem po czym założył kaptur i szybkim krokiem poszedł w stronę parku, odetchnęłam z ulgą widząc jak odchodzi. Chłopak odwrócił się do mnie przodem chciał coś powiedzieć, ale bez słowa się do niego przytuliłam, serce waliło mi jak oszalałe
- Spokojnie - powiedział delikatnie gładząc mnie po głowie. Zamknął drzwi od mieszkania, zamykając je na klucz
- On jest chory - wydusiłam z siebie

(?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz