- Powiedzmy, że dobrze - odpowiedziałam, wkładając słomkę w usta i powoli pijąc swój koktajl
- A ten gościu z parkingu? - zaczął robiąc to samo
- Chyba sobie odpuścił - mruknęłam - Nie dzwoni, nie pisze, nie przyjeżdża - wzruszyłam ramionami - Często tu przychodzisz?
- Czasami z chłopakami po lekcjach - odpowiedział
- A jak się trzymasz? - zapytałam w końcu patrząc na niego, jednak widząc jego minę dodałam szybko - Zagalopowałam się, nie musisz odpowiadać - powiedziałam szybko
(?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz