- Ej, a ten ogień to jak zrobiliście? - zbliżyłam rękę zaciekawiona czy poczuje chociaż jakieś ciepło
- Mieliście się wystraszyć, a nie chcieć zdjęcie - westchnął chłopak - Zostaw to bo mi zepsujesz - mruknął widząc jak powoli zbliżam rękę zaciekawiona
- Przyjdź na nasz polski, babka jest straszniejsze niż to wszystko tutaj razem wzięte - powiedział Aleks wyjmując telefon - Dobra uśmiech! - stanęliśmy obok chłopaka w kostiumie i zrobiliśmy sobie z nim zdjęcie, chociaż nie był zbyt zadowolony. Wyszliśmy z tego domu śmiejąc się na całego, aż odkryliśmy że jest 18. Na nasze szczęście jeszcze trwała zbiórka. Weszłam do autobusu i szłam przez fotele, gdy zauważyłam Aleksa, dalej siedziała Su z Candy, więc nagle usiadłam obok chłopaka
- Wolne? - zapytałam z uśmiechem
(?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz