- A serce nie sługa - uśmiechnęłam się lekko
- Dokładnie - odpowiedział z lekkim uśmiechem, zapanowała niezręczna cisza
- Ale Ci to minęło - powiedziałam patrząc na wiewiórkę, która właśnie wspinała się po drzewie, marszcząc nosek
- Skąd możesz to wiedzieć? - zapytał, nawet się do niego nie odwróciłam
- Po tym wszystkim? Po tym jak Cię odrzuciłam, jak trwała między nami wojna przez kilka miesięcy? - uśmiechnęłam się blado ciągle obserwując rudą wiewiórke
(?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz