Nie wiedziałam co się dzieje wszystko działo się tak szybko, moja ręką utknęła pomiędzy fotelami zaczęła boleć jak cholera
- Ręka - mruknelam krzywiac się lekko
- Nie ruszaj się - nakazał próbując odsunąć fotel, po chwili delikatnie i powoli wyciagnelam rękę
- Ty krwawisz - powiedziałam dopiero teraz zauważając rane na jego głowie, dotknął się w to miejsce
- Prosze wszystkich o spokój pomoc już jedzie! - krzyknął nauczyciel podchodzac do innych uczniów. Sciagnelam bluze i przylozylam ją do rany chłopaka
- Trzymaj tak - powiedziałam opierając się jedną ręką zeby na niego nie spaść - Boli Cie coś jeszcze? - zapytałam
(?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz