poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Od Aleksa

- E tam. - machnąłem ręką. - Przecież nie mogę całe życie się tym zamartwiać. - westchnąłem.
- Racja. - stwierdziła.
Wziąłem kolejny łyk koktajlu, pyszne jak zawsze. Ukradkiem spojrzałem na Taigę, po czym wyprostowałem się i spojrzałem przez okno.
- Boli? - spytała.
- Troszkę. - wzruszyłem lekko ramionami.

Taiga?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz