czwartek, 23 kwietnia 2015

Od Aleksa

Wyszedłem z szatni i skierowałem się na salę informatyczną, przed którą stała cała klasa. Podszedłem do Kuby i Adama. Po kilku minutach siedzieliśmy już przy komputerach. Nagle, do sali wszedł dyrektor z jakimś chłopakiem. Wyglądał n starszego od nas.
- Kochani, przedstawiam wam nowego kolegę, Mieszka. - powiedziała z uśmiechem.
Jakoś szczególnie nikt nie był nim zainteresowany. Usiadł do wolnego komputera i kontynuowaliśmy lekcję. Po przerwie, nowy chłopak stał się tematem rozmów całej klasy. Na długiej przerwie, siedzieliśmy z Kobą i Adamem na ławkach w cieniu drzewa. Podeszła do nas Laura, usiadła obok mnie.
- Słyszeliście? - spytała.
- O czym? - spytałem.
- Ten nowy... podobno wyszedł przed wczoraj z poprawczaka. Zgadnijcie za co go zamknęli. - byłe ewidentnie podekscytowana.
- Za gwałt? - zaśmiał się Adam.
- Za zabójstwo! - wszyscy trzej, byliśmy ewidentnie zaszokowani. - Więc lepiej na niego uważajcie, jak idę ostrzec innych. - dodała i poszła.
Co ja się mam bać tego typka? Proszę was... wróciliśmy do szkoły i ruszyliśmy pod salę chemiczną. Przechodziliśmy obok Taigi i ich koleżanek, nowy chłopak ewidentnie je zaczepiał. Zaczął się trzeć i podnosić ręce, w celu grożenia że zaraz uderzy. Ustałem między dziewczynami a Mieszkiem i chrząknąłem.
- Masz jakiś problem? - spytałem.
- Spieprzaj stąd. - fuknął.
- Pierwszy dzień w szkole i myślisz, że będziesz mi rozkazywał? - spytałem z złośliwym uśmiechem.
Jego twarz, robiła się czerwona ze złości, omal nie wybuchnąłem śmiechem, z całej siły zacisnął pięści. Stałem twardo, patrząc się na niego obojętnie. - I co teraz zrobisz?
- Chcesz dostać w pysk?! - warknął. - Idź lepiej stąd, jeszcze nie dokończyłem moich spraw, z tymi paniami.
- Ale się "boję" Nigdzie się nie wybieram. - wywróciłem oczami i skrzyżowałem ręce.

Taiga?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz