Lekko się uśmiechnąłem i wywróciłem oczami. Kolejka ruszyła, podjeżdżaliśmy pod górkę, było spokojnie ale gdy nagle zaczęliśmy zjeżdżać w dół, miałem wrażenie że wszystko w środku mi się wywraca. Nie krzyczałem jak większość ludzi, nie widziałem w tym nic "podniecającego" żeby krzyczeć. Zbliżaliśmy się do ostrego zakrętu, nie bałem się ale miałem wrażenie, że za chwilę wypadniemy z trasy.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz