Uśmiechnęłam się lekko wtulając w niego
- Musiałam sobie niektóre rzeczy poukładać w głowie - wyjaśniłam cicho, wtedy zadzwonił dzwonek na lekcje, jednak oboje trwaliśmy w uścisku - Musimy iść - zaśmiałam się cicho
- Niby tak - westchnął - Spotkamy się na dużej przerwie na tej ławce co zawsze? - zapytał odsuwając się lekko
- Pewnie - uśmiechnęłam się, po czym wzięłam torbę, razem ruszyliśmy w stronę budynku
(?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz