- Paczcie, idzie nas zabójca. - powiedziałem cicho, żeby nikt więcej tego nie usłyszał.
Chłopak przeszedł koło nas, patrząc się na mnie morderczym spojrzeniem. Było mi jakoś nie zbyt wygodnie, więc "objąłem" Taigę rękoma. Miejmy nadzieję że nie będzie miała nic przeciwko.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz