Zaskoczona? To zdecydowanie za małe słowo, nie wiedziałam co powinnam zrobić, nie wiedziałam czy mam to odwzajemnić czy go odepchnąć, z jednej strony jego usta były takie ciepłe, miłe nie chciałam, żeby kończył, po chwili odsunął się ode mnie
- Ja... - zacząłem i nie wiedziałam co mam mówić dalej, zupełnie mnie zatkało - Ja muszę iść - powiedziałam gwałtownie wstając i ruszając w stronę domu,
- Taiga - zatrzymał mnie, patrząc na mnie niezrozumiałym wzorkiem
- Zaraz będzie moja mama, nie chce być po niej - powiedziałam szybko znikając za drzewami. W domu opadłam na łóżko, dotknęłam dłonią miejsca, gdzie przed chwilą były usta Aleksa, zamknęłam oczy i leżałam tak, aż nie usłyszałam głosu mamy. Zjadłyśmy razem kolację, później wiadomo prysznic i łóżko. Leżałam na łóżku ze słuchawkami w uszach, rozmyślałam nad tym wszystkim, zastanawiałam się nad swoimi uczuciami, starałam się poukładać wszystkie swoje myśli w jedną całość, jednak to zdawało się być znikome. Nawet nie wiem kiedy zrobiła się 6 rano, nie zmrużyłam oka dzisiejszej nocy, ale wiedziałam przynajmniej co powinnam zrobić. Szybko wstałam i poszłam pod prysznic. Na szybko zjadłam jakieś płatki po czym ruszyłam do szkoły. Aleks siedział na ławce ze swoimi kolegami, odpowiadając im niechętnie
- Możemy pogadać? - zapytałam na wstępie
- Teraz jestem trochę zajęty, mamy ważną rozmowę - mruknął nawet na mnie nie patrząc
- To również jest ważne - kontynuowałam
- Może to poczekać? - westchnął
- Nie - odpowiedziałam stanowczo rzucając torbę obok ławki, miałam gdzieś czy są tam jego koledzy czy ich nie ma, zrobiłam kilka kroków w stronę chłopaka, po czym go pocałowałam
(?)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz