Spojrzałam na niego zaskoczona, taka propozycja od niego to coś zupełnie nowego, po chwili skinęłam lekko głową
- Właściwie to czemu nie - odpowiedziałam
- To chodź, wiem gdzie robią najlepsze - odpowiedział. Wyszliśmy ze szpitala i poszliśmy w stronę niewielkiej knajpki, przez cały czas panowała między nami niezręczna cisza
- Trochę dziwnie - powiedziałam w końcu, na co spojrzał na mnie pytająco - Dziwnie iść obok Ciebie i się nie kłócić - dokończyłam
(?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz