- No nie wiem.
- Zabójstwo. - wszystkie trzy, zrobiły wielkie oczy. - Serio mówię. - dodałem, widząc że chyba mi nie wierzą. - Teraz mamy godzinę wychowawczą, Huntai na pewno każe mu coś o sobie opowiedzieć.
Po chwili, zadzwonił dzwonek. Rozeszliśmy się. Na koniec lekcji, poszliśmy na parking. Ja i Kuba byliśmy samochodami, podobno miało dziś padać... Adam musiał już iść do domu. Po chwili przyłączyły się do nas Su i Taiga. Tai usiadła obok mnie na masce auta, a Su obok Kuby.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz