- "W sumie, czemu nie"
- "Dobra, za ile będziesz?"
- "Max 10 min."
- "To do zobaczenia"
Wstałem i ruszyłem do mojego pokoju. Musiałem się przebrać, ponieważ byłem na krótkich spodenkach. Założyłem czarne jeansy, koszulkę, bluzę i trampki.
Wsadziłem w kieszeń telefon i ruszyłem ku wyjściu z domu.
- Gdzie idziesz? - spytał tata.
- Do koleżanki. - odpowiedziałem.
- Okey.
Wyszedłem z domu i ruszyłem do Taigi. Dleko nie miałem kilka minut drogi pieszo. Zapukałem do drzwi.
- Hej. - lekko się uśmiechnęła.
- Siemka. - odwzajemniłem uśmiech. - Idziemy nad jezioro? - zaproponowałem.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz