Poszłam na górę i założyłam rurki, oraz bluzę z pandą, czyli jedną z wygodniejszych bluz jakie posiadałam
Zdziwiła mnie trochę propozycja chłopaka, o tej porze iść nad jezioro?
- Nie jest za zimno?
- Nie - odpowiedział szybko bez żadnego zawahania
- No okej - powiedziałam zakładając niskie trampki i wychodząc, zamknęłam drzwi, a klucz włożyłam do tylnej kieszeni spodni. Do jeziora było jakieś 15 minut drogi przez las - Dlaczego akurat jezioro? - zapytałam, gdy szliśmy już ścieżką w lesie
- A czemu nie? - uśmiechnął się lekko
- No nie wiem, może dlatego że jest 22, zaczyna się ściemniać a my idziemy przez las? - spojrzałam na niego kątem oka unosząc jedną brew, jednak ciągle się lekko uśmiechałam
(?)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz