Uśmiechnęłam się lekko robiąc krok w tył
- Sukienka jak tysiące innych, ale dziękuje - powiedziałam - To co idziemy do tego strasznego domu? - zapytałam wskazując głową na dom strachów, który stał kilka metrów dalej
- Pewnie - uśmiechnął się lekko po czym ruszyliśmy w jego stronę, jako iż mieliśmy bilet na wszystkie atrakcje weszliśmy bez problemu. Najpierw zza rogu wyskoczyła jakaś wielka kukła wilkołaka, na co jedynie cicho się zaśmiałam
- To ma być straszne? - wskazałam na starą kukłę - Nie postarali się z efektami - mruknęłam jakby sama do siebie - Zrobimy sobie zdjęcie z wilczkiem?
(?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz