czwartek, 23 kwietnia 2015

Od Aleksa

Zrobili mi prześwietlenie, a później gdy się okazało że wszystko w porządku mogłem iść. Wyszedłem z sali, a na krzesłach zauważyłem Taigę. Podszedłem do niej.
- I co? - spytaliśmy niemal równocześnie. - Ze mną okey, a z tobą?
- Dobrze, to tylko zwichnięcie.
Kiwnąłem głową, wyszliśmy ze szpitala i udaliśmy się na parking. Gdzie stał tata i mama Taigi, ewidentnie rozmawiali.

Taiga?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz