Czemu ten weekend tak szybko minął? Liczyłem, że uda mi się dziś nie iść do szkoły, więc specjalnie nie nastawiłem budzika żeby upozorować "wypadek - przypadek" lecz niestety, tata wparował do pokoju o szóstej, musiałem mu pomóc wymienić koło. Gdy to zrobiliśmy, wziąłem prysznic, po czym ubrałem się w czyste ciuchy. Zjadłem śniadanie i niechętnie, ruszyłem w stronę szkoły. Gdy ściągałem kurtkę, do szatni weszła Taiga.
- Hej. - powiedziałem wieszając kurtkę na wieszaku.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz