Dobra, dziwnie było przejść tak bez kłótni. Coś ją ugryzło? Dobra, nie będę się tym teraz przejmował. Wyszedłem ze szkoły, kierując się na parking, gdzie czekali chłopaki. Cały dzień, minął nam miło, poza szkołą oczywiście. Pod wieczór, musiałem jechać z siostrą na zakupy. Usiadłem na kanapie, obok przymierzalni gdzie jak zwykle, bardzo długo siedziała. Pisałem z Kubą sms, aż nagle, dostrzegłem Taigę z dziewczynami, przeglądające wieszaki.
- Halo! - pomachała mi ręką przed oczami. - Ładnie? - spytała gdy spojrzałem na nią i obróciła się w koło.
- No. - mruknąłem i wróciłem do pisania.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz