Dałem znak Adamowi, który siedział za nami aby zatrzymał dziewczynę. Po tym ustałem na ławce i ściągnąłem koszulkę, aby udowodnić, że nie mówi całej prawdy.
- I to jest nic? - spytała któraś z dziewczyn.
- Spodnie też mam ściągnąć? - uśmiechnąłem się ironicznie.
- Uuuuu. - rozniósł się chór klasy.
Nagle do sali wszedł facet od historii.
- Co tu się dzieje, Aleks, ubieraj się a ty proszę wyjdź. - powiedział spokojnie, jak to on.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz