Odwróciłam się na pięcie i spojrzałam na niego wkurzona, ponownie przyłożyłam chusteczkę do rozciętej dolnej wargi
- A co Cię to interesuje, nie masz swojego życia? - prychnęłam
- Do Ciebie należy decyzja - odpowiedział patrząc na mnie, westchnęłam po czym kiwnęłam lekko głową odwracając wzrok
- To był mój były, zadowolony? - zapytałam patrząc na niego z irytacją
- Co chciał? - dalej wiercił temat, dlaczego nie może sobie po prostu odpuścić? Udawać, że tego nie widział?
- Kilka dni temu wyszedł z więzienia za dobre sprawowanie jest przekonany, że przeze mnie tam trafił - dużo ryzykowałam, mógł to rozpowiedzieć w szkole i praktycznie mnie tym dobić, ale trudno teraz się nie wycofam - A teraz sory, ale się spieszę - odwróciłam się
( ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz