Gdy tylko wróciłam do domu od razu położyłam się na łóżko, zamknęłam oczy i włożyłam słuchawki w uszy, starając się o niczym nie myśleć, dopiero wieczorem zabrałam się niechętnie za lekcje.
Następnego dnia w szkole, Candy i Su od razu zauważyły małą ranę na dolnej wardze
- Co Ci się stało?!- zawołała Su
- Biłaś się z kimś? - Oczywiście co innego mogłaby powiedzieć Candy
- Wczoraj przez przypadek uderzyłam w drzwi - machnęłam ręką - Za kilka dni minie - usiadłam pod klasą, gadałyśmy o niczym, aż naszedł nas temat dyskoteki szkolnej - Serio chcecie iść? - westchnęłam
- Tak! I Ty też musisz iść, jutro idziemy na zakupy - zaczęły chichotać nawet nie dopuściły mnie do słowa, obok nas przeszedł Aleks ze swoimi kolegami - Nic nie powiedział? - dziewczyny nieźle się zdziwiły, zresztą ja też
- Zaraz wracam - mruknęłam wstając i doganiając ich - Aleks możemy... porozmawiać? - wydusiłam to z siebie, choć to nie było łatwe
- Jak chcesz - wzruszył ramionami, żegnając się z kolegami - Co? - zapytał
- To co wczoraj widziałeś i słyszałeś... zapomnij o tym okej? Już wszystko sobie wyjaśniliśmy, a nie chce żebyś się mieszał w moje życie, uznajmy, że tych ostatnich dni nie było i wróćmy do nienawidzenia siebie, i dogryzania gdy tylko jest to możliwe
( ?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz