**Następnego dnia w szkole**
Przed Historią, druga klasa miała chemię. Czekaliśmy przy bibliotece, gdy baba od Chemii gdzieś poszła, skorzystaliśmy z okazji i weszliśmy do klasy. Wszystkie wzroki, były skierowane na nas. Adam pilnował drzwi, ja i Kuba, ustaliśmy na pierwszej ławce która była wolna. Chrząknąłem.
- Zostaliśmy poproszeni przez pewną osobą, a mówiąc to, mamy na myśli Taigę. - zacząłem wskazując na nią.
- Otóż, wasza koleżanka, się zakochała. - powiedział, podając mi kopertę.
- Pozwolisz że otworzę. - uśmiechnąłem się złośliwie, otworzyłem kopertę i wyjąłem kartkę. - Witaj Cyrylu! Na początku tego listu pragnę Ci wyznać mą miłość do Ciebie ale iż się boję zrobię to potem. Więc. Ostatnio byłam z kolegami na boisku i mówili, że bardzo fajny jesteś i ja też w to uwierzyłam. Jak widziałam Twoje focie to mi się tak spodobałeś, ze normalnie przestałam kochać Justinka Biebera! Chciałam Ci powiedzieć, że bardzoooo Cię Lovvvvciam i nie przestanę i mam nadzieję iż ty też to czujesz. Czyż Lovcianie nie jest pięknie? Dobra..co ja jeszcze? A tak! Spotkajmy się na 4 przerwie w kiblu i bzykniemy się, co? Bardzo mi na Tobie zależy i jestem na ciebie mega napalona. Kocham i całuje! Twoja Taigusia.
PS.: Nie zapomnij gumki!
Kuba zeskoczył z ławki i podał Cyrylowi paczuszkę z prezerwatywą. Cała klasa zaczęła się śmiać, widząc minę Taigi, uśmiechnąłem się zwycięsko i zeskoczyłem z ławki.
- Tylko mamy nadzieję ze wiecie jak się ich używa! - krzyknąłem i wyszliśmy.
Weszliśmy do sali historycznej, przeprosiliśmy za spóźnienie i zajęliśmy ostatnią ławkę. Nigdy nie zapomnę miny Taigi.
Taiga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz