niedziela, 19 kwietnia 2015

Od Taigi

Pokazałam mu jedynie środkowy palec i szłam dalej z dziewczynami, kiedy nagle Candy stanęła z uśmiechem i błyskiem w oczach, wtedy już zrozumiałyśmy, że wpadła na genialny pomysł
- Chcesz go wkurzyć? Ale tak ostro? - zapytała z uśmiechem
- Jeszcze pytasz - zaśmiałam się, siadając na poręczy - Mów swój genialny plan, bo jednak to z ubraniami było słabe, mogłyśmy to zrobić w jakieś klasie - powiedziałam opierając się o murek
- Znasz jego kolegę z klasy? Bartka, trzymają się we czwórkę - zaczęła jednak za cholerę nie umiałam skojarzyć o kogo jej chodzi - Ten co się do Ciebie przystawia cały czas
- A to już wiem - powiedziałam kiwając głową - No i co z nim bo nie bardzo rozumiem
- Słyszałam, że robi dzisiaj imprezę, sprawdź facebooka na pewno Cię zaprosił - westchnęłam i wyjęłam telefon, rzeczywiście miałam od niego wiadomość
- " Cześć Taiga, robię imprezę, będzie dużo ludzi fajnie jak wpadniesz, tylko weź strój bo będzie to nad basenem" - Przeczytałam na głos - Dalej nie rozumiem Twojego planu
- Aleś Ty tępa! - warknęła na mnie, przez co Su wybuchnęła śmiechem - Wyobraź sobie, gadają wszyscy czterej i nagle Ty się pojawiasz i kradniesz im kolegę, w może i kolegów - uśmiechnęła się szatańsko
- Już wiem dlaczego się z Tobą przyjaźnie - podzieliłam jej uśmiech, przez resztę drogi mówiłyśmy jak będzie to dokładnie wyglądać. Na następny dzień nigdzie nie spotkałam tego debila, jakie szczęście. No prawie mignął mi się jedynie na parkinu, ale nie zwróciłam na niego uwagi, miałam lepsze plany. W domu zaczęłam się szykować, założyłam czarny strój podkreślający moje kształty, zmieniłam kolczyk w pępku i ubrałam na to krótkie spodenki i koszulkę z napisem " Nawet o mnie nie śnij " zarzuciłam bluzę kiedy dostałam sms'a od dziewczyn, że już są i możemy jechać. Szczerze nie miałam ochoty tam jechać, jednak to była świetna okazja do wkurwienia Aleksa, na miejscu nie było zbyt wielu ludzi, dopiero po kilku minutach zauważyłyśmy chłopaków siedzieli przy basenie rozmawiając o czymś
- Hej - powiedziałam z uśmiechem siadając na oparcie obok Bartka - Dzięki za zaproszenie - dopowiedziałam
- N...Nie ma sprawy! - powiedział z wielkim uśmiechem
- Czarna idziesz pływać? - zapytały dziewczyny
- Jasne - powiedziałam nie zmieniając wyrazu twarzy, co jakiś czas patrzyłam jedynie na wkurzoną twarz Aleksa, ściągnęłam spodnie i bluzkę, kładąc swoje rzeczy na krześle obok, dziewczyny zrobiły to samo - Idziecie? - zapytałam
- Pewnie - pierwszy zerwał się Bartek, a po chwili również Kuba i Adam wstali, z uśmiechem satysfakcji weszłam do wody

( Aleks?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz